Blog

31 maja 2016

Wyśmienita jazda Michała Neumanna – MTB Trophy 2016 !

Wyścig został rozegrany na czterech morderczych etapach – na starcie pierwszego etapu stanęło prawie 750-ciu zawodników, wśród nich nasz reprezentant Michał Neumann. Już od pierwszego dnia zmagał się z wieloma niedogodnościami, lecz ostatecznie osiągnął wyśmienite rezultaty.

trophy

Swój start relacjonuje następująco:
„MTB Trophy czyli PURE MTB!
W świecie kolarskim zarówno dla laików jak również i „prosów” wyścig ten kojarzy się tylko z jednym, prawdziwym kolarstwem GÓRSKIM. Tak było i w tym roku organizatorzy zafundowali uczestnikom 286,5 km górskich atrakcji oraz 11550 metrów przewyższenia! W końcu nadszedł ten dzień, ta godzina i nareszcie się zaczęło!! Na pierwszy ogień poszła Czantoria… Już po starcie bacznie obserwowałem przeciwników jednak przy tej obsadzie nie było wiadomo kogo pilnować. Początkowo czas płynął pod znakiem euforii lecz już po kilkunastu kilometrach na zjeździe kończy się błogostan i trzeba zabrać się za naprawę opony. Tego dnia los nie był dla mnie łaskawy i kilka kilometrów dalej po raz kolejny łapię gumę. Niestety to nie był koniec przygód, na „oparach” udało mi się dotrzeć do bufetu gdzie stał NIEZASTĄPIONY Szymon Pilch i z szybkością F1 wymienia mi koło! Ostatecznie pierwszy etap kończę na 10 miejscu open co miło mnie zaskoczyło gdyż w pewnym momencie byłem już w czwartej dziesiątce! Po szybkiej reanimacji sprzętu przez „mojego serwisanta” :D na drugi etap docieram wypoczęty oraz co najważniejsze na sprawnym rowerze. W tym dniu start był o godzinie 9.00 co wiązało się z „pasta party” o godzinie 6 rano!! Na drugim etapie przyszło nam zmierzyć się z Rysianką, za którą muszę przyznać strasznie tęskniłem ze względu na „bajkowy” zjazd! W tym dniu także nadchodzi kolejna porcja przygód która nie do końca pozwala mi na płynną jazdę. Problem z pękniętym hakiem przekłada się na słaby naciąg łańcucha co powoduje notoryczne jego spadanie. Przy napędzie 1×11 niestety nie da się podczas jazdy wrzucić łańcuch na blat i byłem zmuszony co chwilę się zatrzymywać i ręcznie poprawiać napęd. Kolejny etap kończę jednak szczęśliwie 4 open oraz 2 w kategorii co pozwala mi w tym dniu stanąć na podium! Sobota to już Wielka Racza i po raz pierwszy sprawny sprzęt. W tym dniu nareszcie WSZYSTKO ZAGRAŁO! Sprzęt spisał się fenomenalnie i po niespełna 4 godzinach docieram na metę z trzecim czasem OPEN! Plan tego dnia był prosty, odrobić stratę oraz w miarę możliwości zyskać kilka minut. Wszystko udało się w 100%. Ostatni etap zaczynałem z 17 minutową zaliczką nad kolejnym zawodnikiem, także wystarczyło tylko jechać swoje i dojechać bez defektów do mety. Wszystko było by proste gdyby nie mój charakter ;) Tego dnia po raz kolejny szczęście było po mojej stronie i na ostatnim etapie udało mi się wywalczyć 3 miejsce OPEN oraz stanąć na najwyższym stopniu podium w kategorii!! W klasyfikacji generalnej ostatecznie zajmuję 4 OPEN oraz 2 M2 co jest dla mnie wielkim sukcesem, patrząc przez pryzmat ostatnich lat ;)
Podsumowując te kilka dni muszę przyznać że dostałem kolejną lekcję pokory oraz zdobyłem cenne doświadczenie które na pewno zaowocuje w przyszłości ;)
Nadchodzi pora aby krótko podziękować wszystkim którzy przyczynili się do sukcesu, zaczynając od Cyclo Trener za odpowiednie przygotowanie kondycyjne, motoryczne oraz treningi 1:1 które są rewelacyjnym rozwiązaniem dla osób mających problemy z techniką. Kolejną osobą jest Karolina Kozela – Paszek – dietetyk i trener najlepszych odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu! Plan dietetyczny wraz z suplementacją pozwolił mi na przeżycie tych ciężkich dni oraz walkę z najlepszymi ;) Firmie Trezado za pomoc przy uszczelnieniu oczywiście pomijając fakt rozcięcia opony na 1 etapie ;) Mio Sport Polska za możliwość testowania ‪#‎MioHC505‬ oraz ‪#‎Cyclo105‬, Narzędziownia Bogdan Pszenica‪, DMGmori‬,‪ ‎ARROW‬, Force-Components Polska, Sportosito, Centrum Rowerowe RB Rowerek Roman Badura, 4F, AKF Leasing Polska, WEDCO, Narzędziownia Bogdan Pszenica, Cyklomania, OLIMP Endurace oraz całej ekipie Cyclo Trener Team za nieocenioną pomoc oraz doping który dodawał skrzydeł (szczególnie pod zameczek).
Na koniec pozostaje mi tylko pogratulować wszystkim którzy ukończyli tą morderczą etapówkę oraz życzyć dalszych sukcesów! Do zobaczenia na kolejnych wyścigach!”

Galeria zdjęć:

13307462_1020819011287253_1375732724673382933_n

13321892_1022185414483946_4879854998453856076_n

13307301_776538749150188_3030156464958881435_n

13331140_1022185764483911_923215090410739863_n

13335761_776538825816847_2787988356563140162_n

13335934_1022185741150580_8935693717546030045_n

13339495_776538659150197_6895506882256604527_n

trophy

 

13327401_776538695816860_6849107771855837459_n

13342929_776539455816784_7999612869893009004_n

Gratulujemy znakomitego wyniku i liczymy na kolejne sukcesy!

Zdjęcia:
Bikelife

Aktualności